Wygraliśmy sprawę z Prokuratorem Krajowym o dostęp do treści umów, które zawarł z zewnętrznymi podmiotami wykonującymi obsługę prawną urzędu. Nie jesteśmy zaskoczeni, bo jak pisaliśmy wcześniej, ani orzecznictwo ani pozostali eksperci nie mają wątpliwości, że treść takich umów stanowi informację publiczną.

Sprawa jest o tyle bulwersująca, że i Prokurator Krajowy musiał mieć świadomość istnienia takiego obowiązku. Zdecydował się jednak na podjęcie decyzji sprowadzającej się do odmowy udostępnienia informacji Fundacji ePaństwo. Dlaczego tak zrobił? Czy zakładał, że nie zweryfikujemy jego stanowiska w sądzie? Tego nie wiemy, ale widzimy, że po prostu źle to wygląda. Po co angażować sądy do tak banalnej sprawy? Dla nas to jedyna droga by egzekwować realizację przepisów prawa przez Prokuraturę, ale Prokurator Krajowy musiał się liczyć z takim wynikiem sprawy. Sąd nie miał żadnych wątpliwości.

Jeśli następnym razem usłyszycie, że sądy są przeładowane robotą, pomyślcie, że wśród tych spraw są właśnie takie, w których instytucje publiczne z pełną świadomością odmawiając dostępu do informacji zmuszają obywateli i organizacje do korzystania z kontroli sądowej. Jeśli te instytucje poważnie będą myślały o przepisach prawa, o obywatelach i o przejrzystości życia publicznego, wtedy i spraw w sądach będzie mniej, a władze będą mogły cieszyć się większym zaufaniem.

Co zrobi Prokurator? Czy złoży skargę kasacyjną, czy spróbuje w inny sposób odmówić dostępu do treści umów? A może zrobi to co powinien zrobić od samego początku? Niezwłocznie udostępnić żądane informacje. O ciągu dalszym będziemy was informować.