Jednym z zadań gminy jest zapewnienie mieszkańcom transportu. Na zadanie mobilności można patrzeć tylko w zakresie „zero-jedynkowym”; jednak dzięki nowoczesnym metodom zarządzania miastem realizacja zadań gminy może odbywać się w sposób zapewniający wysoką jakość realizacji oraz zapewniający wysoką jakość życia mieszkańców.

Jak? Przy pomocy danych.

Planując zmiany w przestrzeni ulic w mieście, warto opierać się nie tylko na zapisach miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, ale także na szeregu informacji, do których gmina ma dostęp. A tych jest od groma – wystarczy je zapisywać i wyciągać wnioski.

Mobilność miejska *

Ruch w mieście to nie tylko ruch samochodowy (skąd pozyskać dane: badania ruch, informacje z obszarowego systemu sterowania ruchem, informacje ze strefy płatnego parkowania) czy ciężarówki przejeżdżające przez gminę (informacje z badań ruchu przeprowadzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad).

Ruch rowerowy można mierzyć za pomocą nadajników GPS z rowerów publicznych (jeśli system ich nie posiada – warto zaplanować taki dodatek w kolejnych przetargach na operatora), danych pozyskanych podczas konkursów zachęcających do jazdy rowerem (np. Eureopean Cycling Challenge) czy poprzez montaż w drogach rowerowych pętli zliczających jednoślady.

Komunikacja zbiorowa. To nie tylko informacja z rozkładów jazdy czy liczby pasażerów ale także liczba i rodzaj sprzedawanych biletów (jednorazowe czy miesięczne). Do tego informacje, pozyskane od osób kierujących lub z nadajników GPS, czy pojazdy jadą zgodnie z planem, czy na trasie są korki spowodowane chwilowym remontem czy permanentnym zablokowaniem danej ulicy lub skrzyżowania (i tutaj od razu można przejść do danych dotyczących ustawienia programów sygnalizacji).

Ale to nie wszystko – do tego dochodzą (sic!) jeszcze piesi. Którędy chodzą, jakie są ich główne aktywności (spacer, rekreacja, zakupy, wspólne spędzanie czasu, dojście do pracy) w danej przestrzeni. Czy jest ona dla nich przyjazna?

W każdej takiej grupie danych można zaobserwować pewnie wzory i mechanizmy postępowania grup użytkowników. Ogromnym wyzwaniem jest przeanalizowanie tych informacji i zaproponowanie zmian:

  • a) utrwalających zachowania mieszkańców (np. wiele osób chodzących po głównym rynku miasta można „zatrzymać” w tej przestrzeni poprzez dostawienie ławek czy tworzenie miejsc z zielenią i cieniem);
  • b) dążących do zmiany zachowania mieszkańców (np. wprowadzenie stref ograniczonego ruchu lub ograniczonej prędkości wymaga podjęcia skutecznych działań aby zmienić nawyki uczestników ruchu).

Planując jakiekolwiek zmiany w transporcie należy wziąć pod uwagę nie tylko ciągłość tras (z czym jest bardzo często problem podczas na przykład remontów), ale także bliskość dotarcia, czytelność zaplanowanej przestrzeni czy wygodę korzystania z niej przez każdą z wyżej wymienionych grup użytkowników. Coraz istotniejsza jest także dostępność, rozumiana nie tylko jako dostępność dla osób z niepełnosprawnościami ruchowymi, ale także dostępność dla osób starszych – np. rozkłady jazdy pisane większą czcionką, ławki z podłokietnikami na których można się podeprzeć podczas wstawania.

…I tak od danych które posiada gmina doszliśmy do planowania przestrzeni i transportu w mieście…

Co mają do tego otwarte dane?

Przypomnijmy: otwarte dane prócz tego że są dostępne np. na stronie www, to są także aktualne, kompletne, maszynowo odczytywalne i udostępniane bez ograniczeń także w celach biznesowych.

Zarówno organizacje pozarządowe jak i biznes mogą zaproponować interesujące zmiany, użyteczne rozwiązania czy działania wspierające dla miasta w oparciu o posiadaną wiedzę i dostępne publiczne dane. Warto zaznaczyć, że wszystkie aplikacje pomagające wyznaczyć trasy dojazdu czy najlepszy środek transportu bazują na danych publicznych!

Jakie więc znaczenie mają otwarte dane? To już nie tylko kwestia transparentności, ale także angażowania obywateli w zrozumienie mechanizmów rządzących miastem i nowoczesny sposób zarządzania (dane jako sposób na rozwiązywanie problemów).

* Mobilność miejska to jeden z 12 punktów priorytetowych Paktu Amsterdamskiego

grafika: Mauro Mora CC0