Fundacja ePaństwo koncentruje się na tworzeniu narzędzi dla obywateli, by ci mogli łatwiej monitorować działanie państwa. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie zawsze wszystko w państwie działa tak, jakby życzyli sobie obywatele. Również Fundacja potrafi głośno domagać się czegoś od administracji publicznej. Zabiegamy m.in. o respektowanie prawa do informacji publicznej. W czasie zakończonej właśnie konferencji pt. Personal Democracy Forum Poland-Central Eastern Europe chcieliśmy jednak pokazać, że potrafimy nie tylko krytykować władze publiczne. Do udziału w konferencji zaprosiliśmy przedstawicieli Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Gospodarki oraz Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Chcieliśmy stworzyć okazję, by porozmawiać o tym, co naszym zdaniem rządowi się udało zrobić w interesującej nas sferze.W panelu wziął udział minister sprawiedliwości Jarosław Gowin, wiceminister gospodarki Mariusz Haładyj oraz dyrektor departamentu w Ministerstwie Administracji i Cyfryzacji p. Małgorzata Steiner. Aby zachować równowagę zaprosiliśmy również przedstawicieli organizacji pozarządowych, by skomentowali wypowiedzi przedstawicieli rządu. Te wypowiedzi komentowali p. Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego, p. Anna Mazgal z Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe, a także p. Krzysztof Wychowałek z Polskiej Zielonej Sieci.

 

Rozmowę z ministrami zaczęliśmy od pytania oaresztowanego w zeszłym tygodniu w Baku Emina Milli,który miał być jednym z panelistów PDF Poland. Minister Sprawiedliwości powiedział, że przedstawiciele jego resortu znają sprawę, konsultował się też w tej sprawie z Ministrem Spraw Zagranicznych. MSZ monitoruje to, co się dzieje w Azerbejdżanie. Następnie przeszliśmy do wątków, które planowaliśmy zapraszając przedstawicieli rządu do udziału w konferencji.

Zdajemy sobie sprawę, że panel mógł pozostawić w wielu osobach pewien niedosyt. Z jednej strony międzynarodowe audytorium nie zawsze potrafiło zrozumieć krajowy kontekst rozmowy (tu pomocny okazał się Twitter, dzięki któremu uczestnicy starali się rozwikłać niektóre pojawiające się wątpliwości), z drugiej zaś wielu uczestników konferencji z Polski liczyło na możliwość zadania pytań (i przed panelem sygnalizowali to, czego te pytania miałyby dotyczyć). Nam zależało na tym, by rozmowa dotyczyła dokładnie tego, co zaplanowaliśmy, a więc tych działań rzadu, które polegały na otwieraniu się na konsultacje publiczne, zwiększanie partycypacji obywatelskiej, zwiększaniu dostęp do potężnych zasobów informacji o prawie. Nie chcieliśmy, by inne tematy przysłoniły tak zaplanowaną dyskusję. Wobec emocji, jakie wywołały niedawne wydarzenia polityczne, to zadanie nie było łatwe.

Co uznaliśmy za warte pokazania jako dobre praktyki rządu?

W pierwszej kolejności chcieliśmy odnotować publicznie, że po wysłuchaniu argumentacji strony społecznejMinisterstwo Sprawiedliwości zdecydowało się na uruchomienie projektu szerokiego udostępniania orzeczeń sądowych obywatelom. Pierwotne plany ministerstwa zakładały, że orzeczenia sądów powszechnych będą udostępnione obywatelom dopiero za dwa lata. Okazało się, że Ministerstwo Sprawiedliwości pochyliło się nad argumentacją, w szczególności dostrzegło, że systemowe udostępnienie orzeczeń może przyczynić się do ułatwienia pracy samego Ministerstwa (skoro orzeczenia będą dostępne jako podstrona Biuletynu Informacji Publicznej, to urzędnicy ministerstwa, a także sądów, nie będą musieli obsługiwać stale rosnącej fali wniosków o dostęp do informacji publicznej). Ministerstwo uznało też, że dostęp online do orzeczeń pełniej realizuje zasady konstytucyjne, jak w szczególności jest elementem prawa do sądu.

 

Chcieliśmy też zasygnalizować międzynarodowej publiczności prace polskiego Ministerstwa Gospodarki, które podjęło trud przygotowania systemu konsultacji publicznych online, a także było ministerstwem wiodącym w trakcie przygotowywania rządowego programu Lepsze regulacje 2015. Na szczególną naszą uwagę zasługiwał odnotowany przez nas fakt, że przy poszczególnych pracach coraz częściej zdarza się ministerstwom współpracować z innymi ministerstwami. Chodzi o to, że są w administracji publicznej osoby, które dostrzegają problemy tzw. „silosowości” i podejmują trudne wyzwanie, by z nią walczyć. Nad programem Lepsze regulacje 2015 współpracowały ze sobą Ministerstwo Gospodarki, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, Rządowe Centrum Legislacji, Ministerstwo Sprawiedliwości, czy Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. Wydaje się, że wciąż zasadą w pracach administracji rządowej jest to, że jeden resort nie wie, czym zajmuje się inny. Kiedy zatem dostrzegliśmy, że nie zawsze tak się dzieje – chcieliśmy to pokazać uczestnikom Personal Democracy Forum. Jaki związek z tematem konferencji ma walka z „silosowością”? Otóż zwalczywszy „silosowość” obywatel może rozmawiać z dowolną agendą rządową traktując rząd jako jedną całość. Nie musi martwić się o to, że ustalenia z jedną „głową” zostaną za chwilę zignorowane przez drugą. To zaś wydatnie poprawia sytuację obywatela wobec władzy publicznej.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zorganizowało w zeszłym roku szereg warsztatów, których dorobek był następnie włączony do innych prac. W warsztatach tych brali udział zarówno przedstawiciele organizacji pozarządowych, ale i przedstawiciele innych resortów. Wypracowane w trakcie jednego z warsztatów rekomendacje dot. zasad konsultacji publicznych zostały włączone do programu Lepsze regulacje 2015. Wypracowane w trakcie innego warsztatu rekomendacje dot. technicznych aspektów strukturalizacji dokumentów rządowych, zwłaszcza związanych z procesem legislacyjnym, pozwoliły na opracowanie w Ministerstwie Gospodarki schematu XML dla projektów aktów normatywnych, które następnie będą kierowane do konsultacji online. Naszym zdaniem MAiC odrobił też lekcję w przypadku konsultacji na temat International Telecommunication Regulations (ITR). Zauważono, że reprezentujący rząd (oraz państwo) minister może dysponować większym mandatem społecznym w trakcie międzynarodowych negocjacji umów międzynarodowych, jeśli wcześniej zasięgnie opinii w sprawie budzącej społeczne zainteresowanie.

 

Oczywiście nadal jest wiele do zrobienia. P. Grażyna Kopińska zaznaczyła, że oczekiwania strony społecznej polegają m.in. na tym, że jej prawa w procesie legislacyjnym będą zagwarantowane powszechnie obowiązującym prawem, nie zaś w sposób, który można z dnia na dzień zmienić wedle woli rządzących. Tu trzeba dodać, że w trakcie dyskusji poruszono również temat inicjatywy Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym trają prace koncepcyjne na temat ustawy regulującej proces legislacyjny na etapie rządowym. Obywatelskie Forum Legislacji oczywiście zapytało już formalnie Ministerstwo Sprawiedliwości o tryb, w jakim te prace się toczą i – jak się wydaje – MS wie, że obywatele oczekują odpowiedzi na składane do ministerstwa wnioski i pytania. Tak często przecież są ignorowani. P. Anna Mazgal zwróciła uwagę, że nawet sama konstrukcja panelu sugeruje, że wciąż dyskutujemy w „silosach” (na nasze usprawiedliwienie możemy tylko powiedzieć, że takie, a nie inne ułożenie rozmowy podyktowane było względami technicznymi – pierwotny plan zakładał, że wszyscy uczestnicy tej części PDF będą wspólnie obecni przed widownią, jednak zbudowana dla potrzeb konferencji scena nie mogłaby ich pomieścić).  Z kolei p. Krzysztof Wychowałek pochylał się nad problematyką praktyki dostępu do informacji publicznej. Skomentował m.in. jedną z wypowiedzi Ministra Sprawiedliwości, która odnosiła się do tego, że lobbyści nie powinni mieć dostępu do informacji o działaniu państwa. A przecież ustawa o dostępie do informacji publicznej zapewnia takie prawo dostępu „każdemu” (Konstytucja RP zapewnia prawo dostępu do informacji publicznej obywatelom RP).

Liczymy, że w przyszłości będziemy mogli częściej chwalić publicznie rząd za podejmowane działania. Doceniamy, że ministrowie znaleźli czas na to, by wysłuchać komentarzy dotyczących ich wypowiedzi. Nie dziwi nas jednak komentarz p. Anny Mazgal, która powiedziała, że nie będzie za to dziękować, gdyż taka sytuacja powinna być normą, nie zaś wyjątkiem. Wierzymy, że dzięki promowaniu takich postaw stanie się powszechną zasadą, a sytuacje, w których odwiedzający konferencje organizacji pozarządowej minister wpadnie jedynie po to, by wygłosić swoje stanowisko i nie czekając na komentarze „będzie zmuszony udać się do pełnienia dalszych obowiązków” będą eliminowane z praktyki życia publicznego.

Po konferencji zastanawialiśmy się w gronie kilku osób nad tym, że do udziału w kolejnej tego typu imprezie powinniśmy zaprosić ministra finansów. Sposób wydawania publicznych pieniędzy, informacja na temat kontraktów, wydatków i przychodów – to jedne z najważniejszych elementów demokratycznego państwa prawnego. Cóż z tego, że posłowie proklamują w ustawie jakieś prawa lub wolności? Cóż z tego, że zdecydują się poszerzyć zakres uprawnień Rzecznika Praw Obywatelskich? Jeśli za takimi decyzjami nie pójdą też decyzje finansowe, dzięki którym będą pieniądze na realizację ustaw, wszystko to będzie marność i tylko marność.

 

Będziemy nadal przyglądać się temu, nad czym pracuje rząd. Będziemy starali się odnosić do tych prac. Również krytycznie – jeśli będzie tego wymagała sytuacja.

Na zakończenie wypada jeszcze tylko odnotować, że konferencja pozwoliła na nawiązanie kolejnych nici współpracy między resortami. Okazało się, że w kuluarach przedstawiciele MAiC i MS znaleźli kolejne obszary, w których mogą podjąć wspólne działania i współpracować ze sobą.

Dyskusję przygotował oraz prowadził Piotr Waglowski.

Nagranie wideo dokumentujące przebieg panelu zostanie udostępnione w internecie w niedalekiej przyszłości. Również nagrania innych sesji i dyskusji, które odbywały się w trakcie PDF Poland, zostaną opublikowane.